czwartek, 7 stycznia 2016

Różańce

Te dni lecą zdecydowanie za szybko. Ledwo wstałam w poniedziałek, a tu prawie piątek.. ;-; Mam wrażenie, że ciągle jestem gdzieś w tyle, na nic mi nie starcza czasu. Ale widocznie takie uroki obowiązków szkolnych, którym moim skromnym zdaniem, jest jednak ciut za dużo.. Codziennie coś, jak nie sprawdzian, to referat, to odpowiedź, aż z tego wszystkiego zaczęłam sobie robić listy rzeczy do zrobienia, co by niczego nie pominąć. :v Ostatnio mama podrzuciła mi pomysł, aby na bazie bransoletki z poprzedniego posta zrobić różańce.. Pomysł w sumie ciekawy, akurat miałam parę krzyżyków zakupionych wcześniej do takich rzeczy, więc znów pobawiłam się w walkę z drutem i jakoś to wyszło. Zapinane na zwykły karabińczyk, posiadają małą regulację. Zostały elegancko spakowane, co by je wystawić w sklepiku na mieście (zakładając oczywiście, że właściciel wyrazi zgodę.. :D) Tak się prezentują:








wtorek, 29 grudnia 2015

Minimalistyczne srebro

Witam!
Dziś ze zdecydowanie gorszym samopoczuciem.. Drobny zabieg usunięcia dziadostwa, jakim była krzyworosnąca ósemka, a tak utrudnia normalne funkcjonowanie.. ;-; Opuchłam jak chomik.. Ale no kiedyś to przeżyłam, to i teraz dam radę.. Dla odciągnięcia myśli od obolałej twarzy zajęłam się zrobieniem bransoletki z kryształkami Swarovskiego, która od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie. Jak zwykle miałam trochę zabawy z ładnym wygięciem drutu w kółeczka.. Może jednak zainwestuję w te bocianie szczypce.. :v Owoc (a właściwie owoce, gdyż później z resztek ozdobnego łańcuszka zrobiłam kolejną bransoletkę) dzisiejszej pracy możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. :)
PS. Przepraszam za wątpliwą jakoś zdjęć, ale ręce mi się strasznie trzęsły.. :v






poniedziałek, 28 grudnia 2015

Prosta skóra

Już po świętach.. Koniec tego całego zamieszania z gotowaniem czy sprzątaniem, wreszcie można poużywać aż tygodniowego wolnego. :p Ostatnio (wczoraj) mnie wzięło na sprzątanie w pokoju.. czego to ja nie znalazłam xD O istnieniu większości rzeczy zdążyłam przez lata zapomnieć.. Jedną z wygrzebanych były jakieś niezidentyfikowane, skóropodobne tasiemki, które to rozplotłam i przerobiłam na prostą, ale i sympatyczną bransoletkę. Zapinana jest na najzwyklejszy w świecie karabińczyk, zdobi ją mała przywieszka w kolorze starego złota. 






niedziela, 29 listopada 2015

Oldskulowy komplet

I znów.. miesięczna przerwa w blogowaniu.. ale cztery tygodnie zleciały ;-; szybciej, niż ja ostatnio ze schodów xD Dziś skorzystałam z odrobiny spokoju, wybebeszyłam swoją szafeczkę z półfabrykatami całkowicie zagracając biurko i bawiąc się różnymi elementami w końcu wpadłam na pomysł co by tu ze sobą połączyć. Powstał taki zielony wisiorek z parą kolczyków. Wszystko ze szkła, połączone elementami ze starego złota. Jakoś tak zawsze kojarzy mi się ono ze starymi przedmiotami, jak sama nazwa zresztą wskazuje :v Jestem zadowolona z efektów, komplet wyszedł elegancko i raczej bez zbytniej strojności.






 Komicznie wyglądają z użyciem flesza.. jakby jakieś roślinne tkanki.. ~biologia wszędzie~ xD

czwartek, 29 października 2015

Tattoo choker

...niespodzianka! Ja wciąż żyję ;v Dawno niczego tu nie wstawiałam.. Bo od dłuższego czasu nie mogłam znaleźć pomysłu i czasu na coś nowego. Ale kilka dni temu będąc na zakupach zobaczyłam super glue.. od razu mi się przypomniały zwoje żyłek które kiedyś kupiłam, a w sumie nawet razu nie wykorzystałam. Więc wyposażyłam się w ten klej i wczoraj mając wolny wieczór zaczęłam się bawić z tą żyłką.. splatanie samo w sobie jest proste, ale utrudnia je to, że żyłka sama z siebie się skręca i włazi nie tam gdzie trzeba. :v Żeby było śmieszniej, przy sklejaniu zapięcia pokleiłam wszystko, tylko nie to zapięcie.. xD Ale biurko i telefon doczyszczone, z rąk też jakoś zdarłam ten klej.. Przy drugim podejściu już wyszło tak jak trzeba. :) Robiłam tylko ten bezbarwny, czarny jest ten stary, kupny.. Ale mam w planach zrobić sobie całą armię i czarnych i transparentnych, mieszając je jakoś kolorami. Może za niedługi czas będzie Wam dane to zobaczyć.. ;D




sobota, 8 sierpnia 2015

Kwieciste chokery

Chyba zatrudnię kogoś, kto będzie za mnie robił zdjęcia moich wyrobów.. jakoś tak nigdy nie mogę się pozbierać do tej czynności. :v Post jak zwykle spóźniony, ale tym razem mam jako taką wymówkę, mianowicie byłam na 2 tyg wyjeździe, więc nie miałam jak wstawiać postów. W dzisiejszym przedstawiam kwieciste chockery w kilku kolorach. Jeden z nich przygarnęłam, reszta będzie na sprzedaż. Zostało mi jeszcze trochę tych tasiemek, więc planuję w najbliższej przyszłości dorobić do kompletu jeszcze bransoletki. Wykonanie banalne, zapinane na zatrzask, dzięki czemu nie rzuca się tak w oczy. :)





wtorek, 7 lipca 2015

Marble

Czemu. Jest. Tak. Gorąco??? :/ Gdy tylko wyjdę na dwór czuję jak moja skóra robi "tsssss" pod wpływem promieni słonecznych. xd Ale na szczęście nie mam zbyt wielu powodów do wychodzenia, więc mogę te upały elegancko przesiedzieć w domku. c: Dziś znów kilka metalowych plecionek, jednak już z wykorzystaniem nie byle jakiego kamyka, ale prawdziwego marmuru. ;) Próbowałam różnych kształtów na poszczególnych kamykach, wyszło moim zdaniem całkiem ładnie, chociaż ten największy jest trochę taki.. nijaki. Jeszcze to kiedyś poprawię, przy okazji robienia nowych wisiorków. A teraz przechodząc do zdjęć: