poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Obroża 3w1

Nie było mnie tu całe lata świetlne.. witajcie (znowu) po długiej przerwie :p Ostatnio jakoś tak kompletnie zapomniałam o tym blogu, w dodatku nie miałam weny twórczej.. Dziś prezentuję moją nową obrożę, jest dość minimalistyczna. Wygląda dobrze zarówno sama, jak i z zawieszkami. Wykonana jest z welurowej tasiemki, zapina się na zatrzask. Jedna zawieszka to wielobarwny koralik o różowej bazie, natomiast druga to marmurowy kamyk. Prezentują się następująco:










czwartek, 7 stycznia 2016

Różańce

Te dni lecą zdecydowanie za szybko. Ledwo wstałam w poniedziałek, a tu prawie piątek.. ;-; Mam wrażenie, że ciągle jestem gdzieś w tyle, na nic mi nie starcza czasu. Ale widocznie takie uroki obowiązków szkolnych, którym moim skromnym zdaniem, jest jednak ciut za dużo.. Codziennie coś, jak nie sprawdzian, to referat, to odpowiedź, aż z tego wszystkiego zaczęłam sobie robić listy rzeczy do zrobienia, co by niczego nie pominąć. :v Ostatnio mama podrzuciła mi pomysł, aby na bazie bransoletki z poprzedniego posta zrobić różańce.. Pomysł w sumie ciekawy, akurat miałam parę krzyżyków zakupionych wcześniej do takich rzeczy, więc znów pobawiłam się w walkę z drutem i jakoś to wyszło. Zapinane na zwykły karabińczyk, posiadają małą regulację. Zostały elegancko spakowane, co by je wystawić w sklepiku na mieście (zakładając oczywiście, że właściciel wyrazi zgodę.. :D) Tak się prezentują:








wtorek, 29 grudnia 2015

Minimalistyczne srebro

Witam!
Dziś ze zdecydowanie gorszym samopoczuciem.. Drobny zabieg usunięcia dziadostwa, jakim była krzyworosnąca ósemka, a tak utrudnia normalne funkcjonowanie.. ;-; Opuchłam jak chomik.. Ale no kiedyś to przeżyłam, to i teraz dam radę.. Dla odciągnięcia myśli od obolałej twarzy zajęłam się zrobieniem bransoletki z kryształkami Swarovskiego, która od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie. Jak zwykle miałam trochę zabawy z ładnym wygięciem drutu w kółeczka.. Może jednak zainwestuję w te bocianie szczypce.. :v Owoc (a właściwie owoce, gdyż później z resztek ozdobnego łańcuszka zrobiłam kolejną bransoletkę) dzisiejszej pracy możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. :)
PS. Przepraszam za wątpliwą jakoś zdjęć, ale ręce mi się strasznie trzęsły.. :v






poniedziałek, 28 grudnia 2015

Prosta skóra

Już po świętach.. Koniec tego całego zamieszania z gotowaniem czy sprzątaniem, wreszcie można poużywać aż tygodniowego wolnego. :p Ostatnio (wczoraj) mnie wzięło na sprzątanie w pokoju.. czego to ja nie znalazłam xD O istnieniu większości rzeczy zdążyłam przez lata zapomnieć.. Jedną z wygrzebanych były jakieś niezidentyfikowane, skóropodobne tasiemki, które to rozplotłam i przerobiłam na prostą, ale i sympatyczną bransoletkę. Zapinana jest na najzwyklejszy w świecie karabińczyk, zdobi ją mała przywieszka w kolorze starego złota. 






niedziela, 29 listopada 2015

Oldskulowy komplet

I znów.. miesięczna przerwa w blogowaniu.. ale cztery tygodnie zleciały ;-; szybciej, niż ja ostatnio ze schodów xD Dziś skorzystałam z odrobiny spokoju, wybebeszyłam swoją szafeczkę z półfabrykatami całkowicie zagracając biurko i bawiąc się różnymi elementami w końcu wpadłam na pomysł co by tu ze sobą połączyć. Powstał taki zielony wisiorek z parą kolczyków. Wszystko ze szkła, połączone elementami ze starego złota. Jakoś tak zawsze kojarzy mi się ono ze starymi przedmiotami, jak sama nazwa zresztą wskazuje :v Jestem zadowolona z efektów, komplet wyszedł elegancko i raczej bez zbytniej strojności.






 Komicznie wyglądają z użyciem flesza.. jakby jakieś roślinne tkanki.. ~biologia wszędzie~ xD

czwartek, 29 października 2015

Tattoo choker

...niespodzianka! Ja wciąż żyję ;v Dawno niczego tu nie wstawiałam.. Bo od dłuższego czasu nie mogłam znaleźć pomysłu i czasu na coś nowego. Ale kilka dni temu będąc na zakupach zobaczyłam super glue.. od razu mi się przypomniały zwoje żyłek które kiedyś kupiłam, a w sumie nawet razu nie wykorzystałam. Więc wyposażyłam się w ten klej i wczoraj mając wolny wieczór zaczęłam się bawić z tą żyłką.. splatanie samo w sobie jest proste, ale utrudnia je to, że żyłka sama z siebie się skręca i włazi nie tam gdzie trzeba. :v Żeby było śmieszniej, przy sklejaniu zapięcia pokleiłam wszystko, tylko nie to zapięcie.. xD Ale biurko i telefon doczyszczone, z rąk też jakoś zdarłam ten klej.. Przy drugim podejściu już wyszło tak jak trzeba. :) Robiłam tylko ten bezbarwny, czarny jest ten stary, kupny.. Ale mam w planach zrobić sobie całą armię i czarnych i transparentnych, mieszając je jakoś kolorami. Może za niedługi czas będzie Wam dane to zobaczyć.. ;D




sobota, 8 sierpnia 2015

Kwieciste chokery

Chyba zatrudnię kogoś, kto będzie za mnie robił zdjęcia moich wyrobów.. jakoś tak nigdy nie mogę się pozbierać do tej czynności. :v Post jak zwykle spóźniony, ale tym razem mam jako taką wymówkę, mianowicie byłam na 2 tyg wyjeździe, więc nie miałam jak wstawiać postów. W dzisiejszym przedstawiam kwieciste chockery w kilku kolorach. Jeden z nich przygarnęłam, reszta będzie na sprzedaż. Zostało mi jeszcze trochę tych tasiemek, więc planuję w najbliższej przyszłości dorobić do kompletu jeszcze bransoletki. Wykonanie banalne, zapinane na zatrzask, dzięki czemu nie rzuca się tak w oczy. :)